Nie mogłam uspokoić oddechu, coraz trudniej było mi równomiernie oddychać. Kiedy Drake lustrował moje ciało mocno się zarumieniłam, po chwili nasze oczy ponownie się spotkały. Ujęłam jego twarz i znów złączyłam nasze usta, następnie rękoma błądziłam po umięśnionym ciele mężczyzny. Przygryzłam wargę i spojrzałam mu prosto w oczy. Jak ja go pożądałam, minuta dłużej i chyba eksploduję. Dobrałam się do jego bokserek, których z resztą szybko się pozbyłam.
Drake zaczął całować mnie po szyi, nie obyło się jednak bez pozostawienia paru malinek. Jęczałam z rozkoszy.. Nie byłam mu jednak dłużna, sprawiłam, iż on również wydobył z siebie jęk.
W końcu oboje się doczekaliśmy.. Oplotłam nogi wokół niego, a ręce zarzuciłam mu na szyję. Lekko dyszałam, nie obyło się bez wbicia pazurów w plecy Draka, jakoś u to wynagrodzę, mam na to milion sposobów.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz