Myślałam, że zaraz wybuchnę śmiechem, coś czuję, że będzie więcej takich zdarzeń. Kiedy Akira wykonał kolejną malinkę, jęknęłam cicho. Uśmiechnęłam się do niego po czym odpłaciłam mu się pocałunkiem. Po chwili Esapria otarła się o moją nogę, wzięłam ją w ramiona i pogładziłam ją po pyszczku, wszystko było w porządku..do czasu.. Złapałam Akirę za dłoń, chodź wiedziałam, iż on nie pozwoliłby mi upaść, tuż za mną pojawił się automatycznie Neron.
-Co się dzieje?-zapytał czarnowłosy. Przed oczyma znów miałam obraz bruneta z..Seonem? Jak.. przecież Neron jest ostatnim..
Po powrocie do normalności spojrzałam na Akirę.
-Muszę coś sprawdzić..-rzekłam tylko, postawiłam Esaprię na ziemi i pobiegłam zamykając za sobą drzwi. Słyszałam wołanie Akiry, lecz nie miałam zamiaru zawrócić, nie w tej chwili, gdy czuję tę bliską mi energię.
---
Zbiegłam po schodach i zatrzymałam się w korytarzu, gdzie jakieś siedem metrów dalej stał brunet z obrazka i jego czarny Seon, który po chwili przeobraził się w ludzką postać.


Obydwoje do mnie podeszli, nawet się nie cofnęłam.. czułam, że mogę im ufać, czułam, że są dla mnie ważni.. Ale dlaczego skoro ich nie znam?
-Witaj Moyra, jestem Jace. Pamiętasz mnie?-przywitał się srebrzysto-włosy chłopak, po czym ujął moją dłoń i złożył na niej pocałunek. Moje spojrzenie przeniosło się na bruneta..
-Mo. Jestem Jasper.. muszę ci dużo wyjaśnić-powiedział, jednak pozostał w miejscu. Wyglądał jakby nie wiedział jak ma się zachować..to zupełnie jak i ja.. Oni mnie znają..a ja ich? Chyba.. tak? nie? Nie mam pojęcia.
<Akira? Jasper?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz