Chciałam zapaść w sen.. lecz coś nie dawało mi tego zrobić.. bądź ktoś. Przewróciłam się tak, by być odwróconą do Akiry.. ten już smacznie spał. Muszę przyznać, że to mój pierwszy raz gdy śpię z kimś w łóżku.. dziwnie się z tym czuję. Ale dziś po raz pierwszy zaznałam uczucia bezpieczeństwa, tej noc nie muszę się martwić o to co się stanie jeśli zasnę, czy wydarzy się coś złego..czy ktoś zrobi mi krzywdę. Nie muszę się o to martwić bo mam obok mojego Akirę. Po chwili poczułam zimne łapki na swoich plecach, zobaczyłam moją smoczycę, która tak samo jak ja nie wiedziała co ma ze sobą zrobić.
-Idź do Nerona, moja droga. On na pewno cię przyjmie, a gwarantuje ci, ma bardz miękkie futerko-powiedziałam. Ta jakby mnie zrozumiała i zeskoczyła z łóżka, byłam w ogóle pod wrażeniem, iż na nie zdołała wejść. Wygramoliłam się z objęć Akiry i wstałam z łóżka. Blask księżyca oświetlał trochę pomieszczenie. Przystanęłam obok okna i patrzyłam na to co się dzieje. Zaczęłam rozmyślać o tym, co by się stało gdyby ktokolwiek dowiedział się o tym co zostało mi powierzone.. Istna katastrofa, to by się stało. Głowa zaczęła mnie boleć nie do zniesienia, zmęczenie tak mnie brało..a ja.. a ja stałam w oknie, ponieważ nie potrafiłam zasnąć.. Patrząc na zegarek tylko się upewniłam w przekonaniu..była pierwsza w nocy..
Oparłam głowę ścianę i obserwowałam księżyc.
<Akira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz