26 lipca 2017

Od Zuli CD Drake

Z uśmiechem padłam na łóżko.. Co jest ze mną? Buzują we mnie emocje, najchętniej udzieliłabym się w walce, jednak z moim stanem daleko nie zajdę.. Wstałam i skierowałam się do łazienki, marzę teraz o długim gorącym prysznicu. Tak też właśnie zrobiłam, przy tym cicho śpiewając, piosenkę mojej matki.. śpiewała ją codziennie gdy szłyśmy z Ari spać, robiła to nawet gdy dorosłyśmy.. Tak mi jej brak.. Ojciec zawsze powtarzał, że to właśnie po matce mamy tak wspaniałe głosy. 
Przebrałam się w czarną koronkową bieliznę, nigdy nie lubiłam pidżam, tylko mnie wkurzały. Po chwili wróciłam do łóżka i zaczęłam rozczesywać długie blond włosy. Kiedy skończyłam, przykryłam się pościelą i zamknęłam oczy. Do głowy wrócił mi Drake, chodź czy tak na prawdę kiedyś przestałam o nim myśleć? Spojrzałam przez okno, wszędzie czarno.. mimo tego, iż nie wybiła nawet dwudziesta.. Wykończona tym wszystkim zasnęłam.. 
----
Śniłam..śniłam o tym co stało się tego felernego dnia.. kiedy straciłam rodzinę.. Straciłam matkę, ojca, oraz mego brata Trevora. Obraz ich martwych prześladował mnie cały czas.. Gdy nagle zobaczyłam światło..następnie zakapturzoną postać... Z początku myślałam, ze to ojciec, jednak im był bliżej tym lepiej rozpoznawałam tę osobę.. To jeden z facetów, który mnie torturował... Sceny z dwóch lat wstecz wróciły do mnie.. To w tedy straciłam Varusa, w tedy mi go zabrali. Widziałam uśmiech faceta, zbliżał się do mnie z tym samym ostrzem co kiedyś.. 
-Zula, ja powrócę-rzekł uśmiechając się sadystycznie. W szybkim tempie zaatakowały mnie obrazy tortur, których doświadczyłam.. 
---
-Aaa!-obudziłam się z krzykiem, po moich policzkach spływało tysiące łez.. Oddychałam bardzo nierówno i myślałam już, że serce to mi wyskoczy. Wszędzie było ciemno, dopiero po chwili spostrzegłam się iż leżę w czyichś ramionach. 
<Drake?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz