Moje serce szalało niesamowicie szybko, czułem jak moja energia co chwila się podnosi i zmniejsza jednocześnie. Zyskałem siłę i energię na wszystko w tym oto momencie.
Soraya działa na mnie jak żadna inna wcześniej. Sama Black Arrow nie robiła ze mną tego co ze mną robi Soraya. To było..jest bardzo zaskakujące jak i ciekawe. Doskonale jestem świadomy, że nie traktuję ciemnowłosej pode mną tak jak innych.. To czyżbym, coś do niej poczuł? To w ogóle jest możliwe? Czy tylko mi się wydaje? Wszystko co ta kobieta ze mną robi wprawia mnie w coraz to większe pożądanie.. Całe moje ciało szaleje za sprawą jej dotyku, a ona szaleje za sprawą mojego.
Razem robimy coś czego żadne z nas nie rozumie i nie jest w stanie rozumieć.
Żyjemy teraz i ta chwila jest naszą chwilą.
Zjechałem z pocałunkami niżej, muskałem jej piersi, jeździłem rękoma po całym jej rozgrzanym ciele, które domagało się więcej. Jej jęki były muzyką dla moich uszu. Postanowiłem uczynić by jęczała jeszcze głośniej. Całowałem ją zjeżdżając coraz to niżej, całowałem brzuch, uda, a Soraya oddychała szybciej i niespokojniej. Uśmiechnąłem się zadziornie i spojrzałem na nią. Na jej policzkach widniały dwa dość mocne rumieńce, które dodawały jej uroku, którego i tak jej nie brakło. Gładziłem ją rękoma po udach, ciągle na nią patrząc. Kiedy tknąłem jej zakazanego miejsca, ta jękła głośniej, mój uśmiech się poszerzył. Sprawnie pozbyłem się zbędnej garderoby, po czym zlustrowałem ją całą od góry do dołu, powodując u niej jeszcze mocniejsze rumieńce. Wiedziałem, że była na pograniczu wytrzymania, a ja lubiłem się tak bawić. Nachyliłem się nad nią ponownie i ponownie złączyłem z nią usta w dzikim pocałunku, jej rozbiegane ręce gładziły mój tors. Jednak, to jeszcze nie koniec.. chcę by było jej dobrze..najlepiej na świecie, tej właśnie nocy.
Zacząłem znowu zjeżdżać pocałunkami coraz niżej, aż dotarłem do jej zakazanego owocu.
Zacząłem jej dogadzać, a ta krzyczała wyginając się w łuk.
Po kilku chwilach ponownie wróciłem do jej ust.
<Soraya?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz