16 listopada 2017

Od Mirajane CD Aven'a

Usnęłam na torsie Avena. Bałam się, ale... Przy nim jakby uciekało wszystko, co mnie przerażało. Obudziłam się rano. Chłopak był ponownie tygrysem. Uniosłam się ostrożnie. Potem pocałowałam czoło zwierzęcia, a sama poszłam cicho do łazienki. Na ramieniu miałam przewieszony szlafrok oraz nowe ubranie. Po kilkunastu minutach wyszłam z łazienki w ubraniu. Aven już spoglądał na mnie swoimi pięknymi oczami. Podeszłam do niego i pogłaskałam go po łbie. Usiadłam obok niego.
-Dziękuję,że byłeś obok... Nie jesteś zmęczony? Chcesz może iść dzisiaj na poszukiwanie fragmentu Medalionu?-zapytałam.
Te jego oczy... Hipnotyzowały. Nagle obok nas pojawił się mój smok Bianaid. Popatrzył na tygrysa i na mnie, a potem poszedł na swoje posłanie, zostawiając za sobą zlodowaciałą mgiełkę, przez co w pokoju zrobiło się zimno. Kichnęłam, a potem wstałam. Potarłam ramiona dłońmi. Spojrzałam na Avena z uśmiechem.
-Idziemy? Czy masz ochotę zostać, zająć się sobą? -zapytałam cicho.
Podeszłam do mojego smoka i poklepałam go po głowie. Ten, spojrzał na mnie zadowolony i mruknął, wymachując ogonem.
<Aven? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz