5 listopada 2017

Od Oriona






Każdy mój dzień odkąd trafiłem z powrotem do przyjaciół wyglądał tak samo. Nic tylko ćwiczyłem. Bo co miałem innego robić? Kiedy usilnie starałem sobie przypomnieć cokolwiek zaraz bolała mnie głowa. Przyjaciele powtarzają żebym się nie śpieszył. Przecież miałem czas, dużo czasu. Do niczego mnie nie zmuszali. Jednak... Także nic nie mówili. Uznali, że najlepiej jak wszystko przypomnę sobie sam. Takie masło maślane niemal. W moim sercu rodziła się coraz większa pustka. Z pozytywnych uczuć nie pozostało nic. Wkraczałem powoli w stan anhedonii.
A jeżeli nic sobie nie przypomnę? Nawet swojego imienia nie kojarzę. Wszyscy zwracają się do mnie per "Kapitan". Ja nawet nie wiem dlaczego! Chwilami moja frustracja sięga zenitu. Nigdzie nie wychodzę. Podobno to niebezpieczne. Chyba miałem wielu wrogów albo toczyłem wiele bitew patrząc na to ile znalazłem u siebie blizn na ciele. Albo krzywdziłem się podczas treningów. Też istniała taka opcja.
Teraz też siedziałem w sali treningowej ulokowanej w jaskini. Było zimno i to potwornie. Czy mnie to ruszało? Nie. Mózg odbierał sygnały, ale na nie nie reagował. Pracowałem automatycznie. Obijałem pięściami worek w kształcie ludzkiej sylwetki póki krew nie zaczęła lecieć z pęknięć na moich dłoniach. Chwilę tylko na nie
spojrzałem. Po chwili milczenia i bezruchu owinąłem je jakimiś szmatami. Chciałem jak najszybciej wrócić do pracy. Dzięki przemocy się uspokoiłem. Żądza krwi opadała. Z jakiś powodów wpadałem chwilami w stan szału. Może moja podświadomość coś wie?
A może skoro nie potrafię sobie niczego przypomnieć zacznę żyć na nowo? Przeszłość nie będzie miała znaczenia tylko to, co jest tu i teraz. Muszę w końcu żyć. Pragnę żyć.
-I co? Zdecydowałeś prawda?- nagle zza moich pleców wyszedł mój najlepszy przyjaciel Rourke. Demon nie z tej ziemi. Ani wyglądem, ani charakterem w najmniejszy choćby stopniu nie przypominał człowieka. Spojrzałem w jego czarne oczy przez chwilę próbując go rozgryźć. Oczekiwał czegoś? Chciał coś? Ale jak zawsze miał po prostu wyraz twarzy sukinsy**.
-Opowiedz mi o Cierniu.
<CDN>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz