Jak tu się oprzeć takiej kobiecie, która sama aż promienieje swoim pięknem? Zula walczyła bardzo dobrze, jednak rozproszyła się zbytnio w pewnym momencie, a ja to bezczelnie wykorzystałem. Złapałem dziewczynę w porę, nie pozwalając jej runąć na glebę.
-- Wiem, że mnie kochasz. Jak tu mnie nie kochać..? -- spytałem, uśmiechając się do niej szeroko. Zula również się do mnie uśmiechnęła, ukazując rząd równych białych zębów. -- Wracajmy do Akademii, robi się późno
Gdy przechadzaliśmy się korytarzami uczelni, wziąłem Zulę za rękę i zaprowadziłem ją do mojego pokoju. Wpuściłem ją pierwszą, jako dżentelmen, którym w głębi ducha jestem. -- Kochanie, nie wiem czy wiesz, ale dzisiaj spisz ze mną. -- Podszedłem do niej, złapałem w pasie i przyciągnąłem do siebie, całując ją namiętnie. Zuzu zarzuciła mi ręce na szyję, wplatając palce w moje gęste, ciemne włosy. -- I ja też cię kocham.
Zostawiłem blondynę w pokoju, natomiast sam poszedłem do łazienki się umyć. Szybki prysznic i migiem jestem przy mojej blondi. Choć widzieliśmy się rano, to po całym dniu stęskniłem się za nią.
< Zula ? >
-- Wiem, że mnie kochasz. Jak tu mnie nie kochać..? -- spytałem, uśmiechając się do niej szeroko. Zula również się do mnie uśmiechnęła, ukazując rząd równych białych zębów. -- Wracajmy do Akademii, robi się późno
Gdy przechadzaliśmy się korytarzami uczelni, wziąłem Zulę za rękę i zaprowadziłem ją do mojego pokoju. Wpuściłem ją pierwszą, jako dżentelmen, którym w głębi ducha jestem. -- Kochanie, nie wiem czy wiesz, ale dzisiaj spisz ze mną. -- Podszedłem do niej, złapałem w pasie i przyciągnąłem do siebie, całując ją namiętnie. Zuzu zarzuciła mi ręce na szyję, wplatając palce w moje gęste, ciemne włosy. -- I ja też cię kocham.
Zostawiłem blondynę w pokoju, natomiast sam poszedłem do łazienki się umyć. Szybki prysznic i migiem jestem przy mojej blondi. Choć widzieliśmy się rano, to po całym dniu stęskniłem się za nią.
< Zula ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz