Poczułem ból.. niemiłosierny i wielki.. Jakby serce miało zaraz rozedrzeć się na małe, drobne kawałeczki. Złapała mnie duszność..do tego ból głowy i całego ciała..
Z Mo jest coś nie tak.. Jakbyśmy się rozdzielali.. Tak nie może być! To może nas zaprowadzić do klęski.. Jeśli rozdzielimy się, będziemy cierpieć.
Zmieniłem się w człowieka i szybko podbiegłem do Akiry.
-Akira.. Moyra.. Coś jest nie tak..-powiedziałem. Ten zerwał się natychmiastowo z miejsca, wyglądał jakby mu się świat walił.. nie dziwię mu się. W końcu nasza Mo jest daleko..daleko stąd, nijak się do niej dostaniemy, z resztą może to przez przemianę w Qunaris?
~Neron.. przepraszam cię.. Przepraszam wszystkich.. Ja nie dałam rady.. Moja moc jest zbyt potężna, bym mogła ją unieść.. żegnajcie..-usłyszałem głos mojej małej Mo. W oczach od razu pojawiły się łzy. Czarnowłosy złapał mnie za ramiona i spojrzał na mnie poważnie.
-Co się stało?! Wiesz coś!-wołał.
-Moyra.. ona.. nie żyje..-rzekłem cicho. Nie mogłem w to uwierzyć.
<Akira?>
Moyra zmarła. Była to moja decyzja, przykro mi, ale nie czuję już tej postaci tak bardzo i nie mogę jej trzymać..bo tak. Żegnamy się z Moyrą [*].
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz