Wstałem leniwie z miękkiego łóżka i rozciągnąłem się niczym kot. Ach jaki cudownie się czułem! Wyspany oraz najedzony spojrzałem na nagą postać leżącą pośród czerwieni satynowej pościeli. Blada skóra wyraźnie odznaczała przyjemne dla oka kształty. A jeszcze wczoraj była taka różowa.
Zachichotałem pod nosem nachylając się nad moją nocną towarzyszką. Wyglądała niczym upadły aniołek. Czarne logi były rozrzucone po całej poduszce bez ładu. Karminowe usteczka rozchylone, tak jak i cudowne błękitne oczy, w geście przerażenia od momentu, w którym zrozumiała co się dzieje. Liznąłem ją w ucho by posmakować kobietę jeszcze raz po czym z kolejnym chichotem skierowałem się ku łazience.
Zerknąłem do lustra. Wpatrywały się we mnie srebrne oczy bardzo przystojnego mężczyzny. Błysk w oku, który jako jedyny sprawiał, że wzrok nie wyglądał na pusty był jednym z oznak wpływania charakteru na ciało. Nie mogłem tego powstrzymać. Ale i mężczyźni i kobiety mdleli na ten widok.
Uśmiechnąłem się szeroko spoglądając na swoje boskie ciało. Ciało kusiciela. Byłem obiektywny, żeby nie było! Znam swoją wartość, czego dowodem była leżąca jeszcze w łóżku na wpół żywa istotka.
Tak cudownie smakowała. Odbieranie komuś sił witalnych było jak wejście do raju. I jak smakowało! Ambrozja kochani! Ambrozja! A jeżeli zostały pobrane w tak przyjemny sposób jak pierwotny... Ekhm... Wiecie o co chodzi. Aż moje włosy zmieniły barwę na czarną. Zirytowało mnie to przez co po sekundzie były białe. Zakląłem. Jedyna nieidealna rzecz w moim wyglądzie. Te przeklęte kłaki. Zmieniały kolor zgodnie z moim nastrojem, a ja tylko częściowo mogłem to kontrolować. Zupełnie nie rozumiałem co jest w tym atrakcyjnego. Nie pasowały do mnie. Tylko dla mojej siostry wydawały się naturalne.
Ach! Właśnie! Moja cudowna siostrunia! Już niedługo...
Zacząłem ubierać się. Czarna koszula, która opinała moje mięśnie? Jest. Bordowe spodnie, na których nie widać plam krwi? Są. Buty mi nie były potrzebne. Lubiłem chodzić boso.
Przy wyjściu założyłem tylko mój kremowy, długi płaszcz po czym z kocim uśmiechem wyszedłem na miasto.
I'm back my sweet little sister.
Będę na nią czekał z niecierpliwością... W jej wymarzonej Smoczej Akademii.
<C.D.N Wkrótce się zobaczymy kochani!>
<C.D.N Wkrótce się zobaczymy kochani!>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz