1 listopada 2017

Od Simon'a CD Soraya




Myślałem, że zaraz nie wytrzymam, to co ta kobieta wyprawiała ze mną było czymś niepojętym.
Obojgu nam było jak w niebie, tak właśnie, jednak ja chciałem by Sor na prawdę się tak poczuła, byśmy razem trafili tam gdzie najlepiej. Dziś w nocy tego dokonam.
Jeździłem rękoma po jej gorącym ciele, zatrzymując się raz po raz na piersiach, które masowałem, wprawiając Sorayę w wir przyjemności, który ani na moment się nie kończył. To co między nami właśnie się działo było, jakby to ująć..magiczne. Coś czego nikt w świecie nie przeżył i nie marzył.
Czas ciemnowłosej na "górze" się zakończył, zdecydowanie musiałem przejąć inicjatywę oraz kontrolę, chodź wiedziałem dobrze, iż Sor ją i tak w pewnej chwili przejmie z powrotem.. a mi to w ani jednym stopniu nie przeszkadzało. Przekręciłem nas tak, że teraz ja wisiałem nad nią, widziałem w jej oczach to pożądanie, tę chęć przeżycia tej nocy jak najlepiej. Uśmiechnąłem się do niej.
-Sprawię, że będzie ci ze mną jak w niebie-szepnąłem jej do ucha po czym złączyłem nasze usta w gorącym pocałunku. Chwyciłem jej uda, po czym je rozchyliłem. Usłyszałem głośny jęk Sor, gdy w nią wszedłem. Poruszałem się pierw delikatnie, ale gdy nie słyszałem sprzeciwu, ani przeszkód, począłem poruszać się w niej szybciej, doprowadzając nas do zawirowań.
Mystic messenger makes life so...smutty...=_=""""
<Soraya?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz