Słysząc, że Moyra mnie kocha, poczułem pożądanie jej ust jeszcze mocniej niż wcześniej. Otuliłem ją mocniej w talii, przyciągając do siebie. Blondynka wpięła dłonie w moje włosy, lekko je mierzwiąc. Chciałem ją mieć już ciągle obok. Teraz, zmartwienie o wojnie całkowicie znikło. Na skórze poczułem niewielkie, ale bardzo mocne porażenie i lekko podskoczyłem. Z tego wszystkiego,lekko pchnąłem Moyrę, a ona się położyła. Ja byłem tuż nad nią, mając ją między moimi dłońmi. Kuro powiedział mi w myślach, że potem podziękuje Amaimonowi. Lekko się zaczerwieniłem, ale ponownie złączyłem z nią usta. Teraz wojna się nie liczyła... Tylko ona.
<Moyra? ^^ <3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz