29 września 2017

Od Simon'a CD Soraya




Wylądowałem na piasku, wyspa Eter.. tak w końcu tu jestem. Na szczęście na plaży nikogo nie było..chyba. Czułem nieznaną mi energię..bardzo silną.
Kiedy ściągnąłem kaptur i dopiero w tedy zorientowałem się, że Arin jest ze mną. Ucieszył mnie ten fakt, tylko..jak mogłem jej nie wyczuć? Trico zeskoczyła prosto w piach i pomknęła przed siebie.
Z początku miałem odruch by za nią pobiec, lecz nieznana energia, przyciągnęła mnie jeszcze bardziej. Była inna, nadzwyczajna..sam nie wiedziałem do kogo takiego mogła należeć.
Gdy rozejrzałem się po plaży, zobaczyłem przepiękną kobietę.
Miała czarne jak noc włosy, to..to od niej biła ta energia. Sam nie wiedziałem, czy mam podejść, czy odejść.. Postanowiłem jednak podejść, widziała moje skrzydła..a to nie jest nic dobrego.
Arin wróciła do mnie i powlekła się na mnie i schowała się w kapturze, który swobodnie opadał mi na plecy. Im bliżej byłem nieznanej mi kobiety, tym mocniej czułem jej silną energię, która raz po raz zmieniała swoje natężenie. Jej piękne odsłonięte ciało, twarz i czarne oczy.. intrygująca. Była..szczerze mówiąc podobna do mnie? Przynajmniej z wyglądu.. Co do charakteru.. Nie powinna mnie nawet poznawać, może być potem w niezłych tarapatach.. Chodź i tak już mnie widziała, nie mogę tego cofnąć.
Czarnowłosa patrzyła wprost na mnie badającym spojrzeniem. Stanąłem tuż przed nią, jednak nie za blisko. Jej energia, była w jakimś stopniu podobna do mojej.. Boska..
<Soraya?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz