Do środka wieży wpadła jeszcze jedna osoba, była to czarnowłosa kobieta-Soraya. Na przywitanie nazwała mnie głupią, co zignorowałam..ma prawo tak na mnie mówić nie rozumiejąc tego co zamierzam.
-Chcę stworzyć barierę, która zabije całe zło. Jeśli tego nie zrobię zginiemy wszyscy, a Eter będzie w rękach Ciernia. Nie mogę na to pozwolić, nawet jeśli będzie to kosztowało moje życie. Jestem po to stworzona.-Wyjaśniłam poważnie. Następnie stanęłam pewniej i wzięłam głęboki oddech, zażyłam eliksir regeneracji..byłam gotowa.
-Jeśli nie zamierzasz pomóc, wracaj-rzekłam do czarnowłosej. Popatrzyłam na Angelę, która zaoferowała mi pomoc, sama nie była w dobrym stanie, ale jeśli chce pomóc, nie będę jej zatrzymywać, jednak nie pozwolę jej zginąć. Rozłożyłam ręce i wypowiedziałam po cichu słowa, w moich dłoniach pojawiło się światło, które po chwili wystrzeliło na wszystkie strony tworząc barierę nad całą wyspą Eter. Czułam jak siła bariery zabiera coraz to więcej mojej energii, jednak muszę ją utrzymać nie ważne co by się działo. Zamknęłam oczy..czułam jak ta siła przyszpila mnie.. Z braku energii padłam na kolana, jednak nadal podtrzymywałam moc.
<Soraya? Angela?>
-Chcę stworzyć barierę, która zabije całe zło. Jeśli tego nie zrobię zginiemy wszyscy, a Eter będzie w rękach Ciernia. Nie mogę na to pozwolić, nawet jeśli będzie to kosztowało moje życie. Jestem po to stworzona.-Wyjaśniłam poważnie. Następnie stanęłam pewniej i wzięłam głęboki oddech, zażyłam eliksir regeneracji..byłam gotowa.
-Jeśli nie zamierzasz pomóc, wracaj-rzekłam do czarnowłosej. Popatrzyłam na Angelę, która zaoferowała mi pomoc, sama nie była w dobrym stanie, ale jeśli chce pomóc, nie będę jej zatrzymywać, jednak nie pozwolę jej zginąć. Rozłożyłam ręce i wypowiedziałam po cichu słowa, w moich dłoniach pojawiło się światło, które po chwili wystrzeliło na wszystkie strony tworząc barierę nad całą wyspą Eter. Czułam jak siła bariery zabiera coraz to więcej mojej energii, jednak muszę ją utrzymać nie ważne co by się działo. Zamknęłam oczy..czułam jak ta siła przyszpila mnie.. Z braku energii padłam na kolana, jednak nadal podtrzymywałam moc.
<Soraya? Angela?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz