Zakluczyłam ponownie drzwi i wróciłam do łóżka. Bardzo długo kręciłam się nie mogąc zasnąć..
Brak mi tu kogoś.. Zawsze czułam się bezpieczna, a teraz? W mojej głowie znów pojawił się Aven.. Gdzie ten kociak się podziewa gdy go potrzebuje. Odkąd śpi razem ze mną, nie miewam koszmarów..a jeśli się takowe zdarzą, on zrobi wszystko by mnie rozweselić, chodźby samym mruknięciem.
----
Obudziłam się dość późno..na zegarku była dziesiąta godzina.. Zwykle o tej porze jestem ogarnięta i trenuję, a dziś hmm.. Zebrałam się z łóżka i leniwym krokiem doczłapałam się do łazienki.
Umyłam swoje już zbyt długie włosy szamponem o zapachu karmelu.
Dziś dla odmiany ubrałam się bardziej.. dziewczęco jak dla mnie.
Spódniczka to nie jest coś co noszę często.. Ale ta jedyna czarna rozkloszowana ma czasami szanse bym ją założyła, jak dziś. Do tego ubrałam białą koszulę z długimi rękawami no i oczywiście czarne wygodne szpilki, które nigdy mi się nie znudziły.
Przypięłam pas z mieczem i sztyletami. Zadowolona z efektu końcowego wyszłam z pokoju.
<Ktoś? Antonio?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz