24 września 2017

Od Black Arrow

Obudziłam się dość późno.. Sama nie mogłam uwierzyć, że wojna już dobiegła końca.
Doskonale jednak wiedziałam, że to jeszcze nie koniec, jeszcze przyjdzie czas walki..ostatecznej walki. To, że wczoraj nas opuścili to czyste szczęście, gdyby nie bariera Lilith nie żylibyśmy już wszyscy. 
Z zamyślenia wyrwała mnie Linera, wskoczyła na mnie i zaczęła się do mnie łasić.
-Już dobrze. Wstaje-rzekłam. Smoczyca pofrunęła na parapet i zaczęła zajadać się kawałkiem mięsa.
Wstałam i momentalnie zawróciło mi się w głowie, szybko powróciłam do pozycji siedzącej.
-Co jest..-powiedziałam do siebie. Może za szybko wstałam..
Wstałam tym razem powoli i skierowałam się do łazienki, gdzie umyłam się i założyłam czyste ubrania.. Czarne skórzane legginsy oraz białą zwiewną koszulę.
-Linera, wychodzę!-zawołałam do smoczycy, ta jednak nie chciała zostawać tu sama, więc przyfrunęła do mnie i stanęła obok. Jeszcze trochę i stanie się młodym smokiem.
----
Zeszłam w dół po schodach, czarna smoczyca jako pierwsza znalazła się na parterze.
Muszę znaleźć Falcoma, dawno go nie widziałam, muszę upewnić się, że nic głupiego nie zrobił.
Jego drzwi do pokoju były zamknięte, poszłam zatem w kierunku oddziału, może tam jeszcze przebywa. Przystanęłam jednak opierając się o ścianę.. Znowu te zawroty głowy.. Jeszcze wczoraj było wszystko w porządku..a przynajmniej nie odczuwałam tak tego..
Czułam że moja towarzyszka się niepokoi, ociera się głową o moją nogę, jednak nie jest w stanie nic zrobić. Staram się iść dalej, lecz mroczki przed oczyma uniemożliwiają mi to. Osuwam się po ścianie.. Mam nadzieję, że zaraz przejdzie..nikt nie może zobaczyć mnie w takim stanie.. Przecież nic mi nie jest.
<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz