Zaśmiałem się patrząc na młodszego brata. Ezio również się ucieszył, po czym odwrócił się do nas i machnął ręką.
- możemy się bawić, ale dopiero wieczorem - zarządził idąc już na statek. W tej samej chwili, tuż przy nas wylądowała Garjlzla. Uniosła głowę w górę i zionęła ogniem.
- "ktoś powiedział 'Sake'?!!" - usłyszałem w głowie jej wołanie.
- nawet o tym nie myśl! Kiedy na jednej imprezie spróbowałaś alkoholu, upiłaś się, a na drugi dzień nas oboje bolała głowa! Myślałem, że wtedy się czegoś nauczyłaś.. - powiedziałem splatając ręce na piersi. Bestia popatrzyła błagalnie po czym zaczęła trącać mnie głową - nie ma mowy - powiedziałem i za pozostałymi przeszedłem pod jej brzuchem. Prze jakiś jeszcze czas próbowała mnie przekonać, lecz nie ustępowałem.
<Reszta?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz