27 września 2017

Od Akiry CD Moyra




Obudziłem się bardzo wcześnie, a Mo jeszcze spokojnie spała. Przebrałem się, zabrałem swoją pidżamę, a przed wyjściem ucałowałem czoło dziewczyny. Potem opuściłem jej pokój, kierując się do swojego. Minęło trochę czasu, a ja już byłem u siebie. Sannass rzuciła się na mnie i zaczęła lizać po twarzy.
-Hej... San, nie liż mnie.-powiedziałem, lekko drapiąc smoczycę pod pyskiem.
~Jak to! Wróciłeś! Wreszcie! Zaczynałam się martwić! Gdzie byłeś!? Co robiłeś?! Byłeś z Mo? A widziałeś Nerona!?-krzyczała w moich myślach moja pupilka.
-Byłem z Mo. Chcesz iść potem ze mną do niej?-zapytałem.
Smoczyca ze mnie zeskoczyła i zaczęła skakać w kółku z wywalonym jęzorem. Pokręciłem głową. Kuro i Amaimon spokojnie spali, więc nie trzeba będzie się i im tłumaczyć. Po ogarnięciu się, wyszedłem z pokoju wraz z Sannass, która człapała za mną.
~Pobawimy się potem? A czemu nie idziemy z Kuro i Amaimonem? Patrz mucha!-krzyczała mi nadal w myślach.
Uśmiechnąłem się pod nosem. Nie minęło wiele czasu, a my dotarliśmy pod pokój Moyry. Zapukałem, a potem wychyliłem głowę zza drzwi.
-Witaj Mo. Hej Jasper.-powiedziałem.
Sannass po chwili jak strzała wbiegła do pokoju Księżniczki i wskoczyła na nią, cicho mrucząc i tuląc do niej swój łep. Zaśmiałem się pod nosem i podszedłem do niej.
~Mo! Mo mnie nie słyszy, ale ty słyszysz! Powiedz, że tęskniłam za nią! Powiedz! Powiedz!-krzyczała smoczyca.
-Sannass mówi, że tęskniła za tobą.-rzekłem z uśmiechem.
<Moyra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz