19 września 2017

Od Antonia CD Ariana

- Dobrze, dobrze, tylko spokojnie - uniosłem ręce do góry w geście pojednawczym i ruszyłem za nią. Na prawdę się wkurzyła, chociaż mogłem się tego spodziewać. Od samego początku tak reagowała na mój widok. Ale to nie znaczy, że sobie odpuszczę! 
Cały czas zamyślony wpatrywałem się w jej plecy, aż dotarliśmy spowrotem do Akademii. Tam dalej toczyła się walka. Widać było, że pomioty bardzo zbliżyły się do bramy. Ari szybko pobiegła w stronę walczących i rzuciła się z mieczem między pomioty, a ja ruszyłem w ślad za nią. Bez względu na to co ona powie, będę ją ubespieczać.

<Ariana?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz