Wchodząc do pomieszczenia, poczułem dziwny przypływ energii..moc która mnie wypełniała.. Tak jak kiedyś w świątyni.. Jeśli tu jest tak samo będzie cudownie, jednak nie mogę teraz ryzykować sprawdzeniem tego.
Kiedy Mira się poślizgnęła błyskawicznie zjawiłem się przy niej.
-Wieczna niezdara..-powiedziała cicho, jednak dla mnie słyszalnie..siedzę bowiem w ciele tygrysa. Byłem już pewien, że to to archiwum. Zamknąłem oczy i zmieniłem się w człowieka.
-Mogę pomóc?-wystawiłem rękę w stronę leżącej niebieskowłosej, ta zaskoczona ujęła mą dłoń, pomogłem jej wstać i przybliżyłem do siebie. Nasze twarze były oddalone o jakieś kilka centymetrów, niebywałe, że wystarczył by jeden mój mały ruch i bym złączył z nią usta.. Mimo tego postanowiłem ją puścić, nie będę męczył dziewczyny..
-J..jak?-zapytała patrząc na mnie.
-To magiczne miejsce.. Z tego co wiem istnieje takich czternaście na świecie.. To jedno z nich. Tu mogę przebywać w swoim ciele ile mi się podoba, jednak gdy stąd wyjdę nie będę mógł się zmienić przez następne dwa dni. Mam nadzieję, że moja obecność w ciele człowieka cię nie peszy?-powiedziałem uśmiechając się.
<Mirajane?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz