Czy ja się zaczerwieniłem jeszcze bardziej? Nie wiem, lecz na wszelki wypadek odwróciłem głowę. Jakie znowu gołąbki? Co ten Cymes wymyślił? Gia jest ładna, nawet bardzo ale ledwie się znamy! Całe szczęście ona zdawało się całkowicie nie zwracała uwagi na to, że się zarumieniłem.
- dobrze królu, w takim razie patrz dookoła zanim o coś się rozbijemy! - odkrzyknąłem.
Po pewnym czasie Gia poszła do pomieszczenia sypialnianego by odpocząć, zaś my pozostaliśmy na pokładzie statku.
***
Minęło trochę czasu i w oddali widać było już Doreaso - piękne miasto portowe. Całe szczęście mieliśmy tam parę rzeczy do załatwienia, więc Masami miała czas by się przejść. Oczywiście poszedłem z nią na wszelki wypadek, oraz by odebrać ładunek uzupełniający zapasy jedzenia na statku.
<Reszta?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz