- uważaj! - krzyknąłem jedną ręką przyciągając ją bliżej siebie a drugą chwyciłem swój miecz i zadałem szybki cios tuż nad ramieniem Ari, zabijając tym pomiota, który się zbliżył. Dziewczyna odwruciła się gdy ją puściłem i spojrzała na mertego stwora. Schowałem broń i rozejrzałem się.
- lepiej wracajmy do walki, na pewno nas tam potrzebują - powiedziałem.
<Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz