Jej brat nie był zbytnio zadowolony z mojej obecności, jednak szybko wyszedł.
Uśmiechnąłem się lekko do Miry, po czym złapałem ją za dłoń, ponownie powodując u niej dreszcz, przechodzący przez całe ciało.. Jak ja kocham kiedy kobiety tak na mnie reagują.
Jednak Mirajane była inna niż wszystkie, coś ją wyróżniało..tylko jeszcze nie wiem co.
Z moich obliczeń wychodziło, iż mam jeszcze kilka minut w mojej postaci..
Niebieskowłosa ciągle patrzyła na mnie, jej śliczne oczka nawet na chwilę się ode mnie nie odklejały. Zbliżyłem się do niej, ta trwała w bezruchu.. Chciałem czegoś spróbować.. Zbliżyłem się jeszcze bliżej i lekko musnąłem jej usta swoimi, jednak nie pocałowałem jej.
Oddaliłem swoją twarz i widziałem jak twarzyczka pięknej jest cała czerwona. Widziałem również zawód w oczach..czyżby tego chciała? Może ja inaczej to odbieram? A może..
Pogładziłem ją lekko po policzku nadal patrząc jej w oczy.
-Muszę wrócić do mojej postaci-szepnąłem i zrobiłem to co konieczne. Wolę zmieniać się z mniejszym bólem, niż cierpieć z niekontrolowania czasu w mojej skórze.
Już jako tygrys usiadłem przed dziewczyną spoglądając w jej piękne oczy.
<Mirajane?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz