Pytanie Matayasa trochę mnie speszyło.. Co mam odpowiedzieć? Zerknęłam na Oktaya, ten również był trochę poddenerwowany. Wypuściłam głośno powietrze i zaczęłam mówić.
-Chciałam..was poznać. Oktay mnie zaprosił..i mamy wam coś do przekazania.. -powiedziałam. Facet jakby chciał wyczytać ze mnie jeszcze jakieś informacje, lecz nic sobą mam nadzieję nie pokazywałam.. W głowie mi się kręciło, ale jak miałam w zwyczaju, po prostu to ignorowałam, wiem że to przez mój stan.. A nikogo nie chcę martwić, że źle się czuję, już i tak dostarczyłam pewnego rodzaju problem..
<Oktay? Matayas? Inni?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz