1 maja 2017

Od Sorayi Cd Winry / Orion

Uśmiechnęłam się blado do Winry, normalnie z nieba mi spadła... Minęłam dyrektora zaszczycając go smutnym spojrzeniem. To samo zrobiłam z Orionem, jednak, prowadzona przez blondynkę, zatrzymałam się przy białowłosym. Popatrzyłam na niego przez chwilę, badając jego emocje. Był wzburzony, niczym morze przez porywisty sztorm. Jego oczy ciskały błyskawice. Było w nich coś pociągającego. Coś, co sprawiało, że miękły mi nogi. 
-- Oddaję twoją własność. -- Rzekłam, po czym wcisnęłam mu jego płaszcz w dłonie. Tak jak moje, były przyjemnie chłodne. -- I dziękuję. -- Spuściłam wzrok, lekko zawstydzona. Boże, czemu ja tak przy nim dziwnie reaguję?! -- Chodźmy Winry, muszę skontaktować się z braci. Pewnie się martwią. -- Uśmiechnęłam się do mojej przyjaciółki, a ta jedynie skinęła mi głową.
Ruszyłyśmy więc do jej pokoju. Zrobiłam może z pięć kroków, kiedy poczułam silny ból na plecach. Moje nogi odmówiły mi posłuszeństwa i znowu upadłam.W ręku cały czas ściskałam buteleczkę z antidotum. Nie chcę, nie mogę teraz tego wziąć. Ból będzie ogromny...
-- Winry, proszę, pomóż mi...

< Winry? Orion? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz