27 maja 2017

Od Melusine

Pogłaskałam Aztusa po głowie. Aztus cicho parsknął.
- Co Ci się znowu nie podoba? - spytałam z oburzeniem.
- Akademia - odrzekł mi w głowie. Przewróciłam oczami.
- Co w niej nie tak? - zapytałam.
- SMOKI! - krzyknął. Może w myślach, ale troszkę zbyt głośno. Co w nich takiego nie tak? Westchnęlam cicho.
- A raczej smoczątka. Gorsze od przedszkolaków - dodał. W sumie Aztus miał rację. Chwila skruchy, a już maluchy wchodzą Ci na głowę.
-----
Zsiadłam z Aztusa.
- Bądź mi grzeczny... - zmrużyłam oczy, patrząc na niego.
- Będę - odpowiedział, siadając na ziemi. Weszłam do Akademii i skierowałam się do pomieszczenia, gdzie miała odbyć się Próba Przejścia. Zastanawiałam się, jak nazwać smoka. Chyba, że to będzie smoczyca. W końcu dotarłam do celu. Zapukałam i weszłam do środka.
- Dzień dobry... - rzekłam niepewnie. - przyszłam na próbę przejścia
Euros kiwnął głową.
- Wiemy. Znasz zasady, prawda? - spytał, a ja kiwnęłam głową na tak.
- Można zaczynać? - zapytała Adris.
- Tak, tak, można - odrzekłam. Podeszłam do pierwszego jaja. To nie mogło być ono, na sto procent. Cofnęłam się o krok i rozejrzałam po pomieszczeniu. Jak się bałam, że żaden smok mnie nie wybierze, ale to było dopiero pierwsze jajo.
-----
Poczułam jak coś "przyciąga" mnie do czarnego niczym węgiel jaja. Położyłam na nim dłoń. To było te jajo!
<Adris?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz