Ubrałam czarną ramoneskę i wyszłam na zewnątrz.. Było dość chłodno, ale i to mi nie przeszkadzało. Nadal nie czułam się najlepiej, wszystko przez procenty, ale pobawiłam się chociaż trochę, chodź nie jestem dosyć zadowolona by powiedzieć, iż było cudownie.. Nagle ktoś złapał mnie od tyłu, drgnęłam, byłam już gotowa by przyłożyć temu komuś, ale kiedy spostrzegłam, że tym kimś jest Okeś od razu się uśmiechnęłam.
-To co teraz robimy, Arrow, co? Bawimy się dalej..?-zapytał. Obróciłam się w jego objęciach i spojrzałam mu prosto w oczy.
-Już myślałam, że mnie zostawiłeś-powiedziałam i oddałam mu jednego całusa. Wtuliłam się w jego boskie ciało.
-Jestem twoja-szepnęłam urokliwie.
<Oktay?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz