Drake wpadł w szał...było po nim widać na pierwszy rzut oka, że jest zdolny do wszystkiego..Na szczęście usłuchał Adris, złapał nas(mnie i Ari) za ręce i wyszliśmy z oddziału. Już kiedy przekroczyliśmy próg wyjścia, zobaczyłam tygrysa Ariany, który patrzył na Draka swoimi pięknymi oczyma, Ariś na prawdę się poszczęściło, iż ma tak wspaniałego towarzysza. Dobra..skupmy się na najważniejszym..Drake chodził od ściany do ściany i mruczał coś pod nosem.. Był wielkim kłębkiem nerwów.. Skinęłam do Ari by odeszła wraz z Aven'em, ta od razu poszła. Widziałam że miała gorączkę, więc nie było nawet mowy by została tu, ma pędzić do łóżka. Podeszłam do Draka, ten ani się nie zatrzymał, ciągle chodził, nie mógł się uspokoić, kiedy w końcu przystanął, jego wzrok powędrował na ekran.. Na nieszczęście znów zobaczył nagiego Oriona przy Sor.. Ahh..
-Wejdę tam zaraz! *****-Drake stracił nad sobą panowanie, chciał wejść spowrotem na oddział. Ciągle przeklinał i nie mógł się zamknąć, jeden wielki chodzący agresor.. Stanęłam między korytarzem prowadzącym do oddziału , a facetem nie pozwalając mu przejść. Drake, stanął i spojrzał na mnie, jednak jego agresja w cale nie zmalała.. Znów zaczął swoje śpiewki, co i jak zrobi, jak zabije Oriona itp.. Od tych całych nerwów robił się czerwony, próbował mnie przesunąć, lecz nie dałam za wygraną.. Opierałam się jak tylko można było, nie wiadomo do czego posunął by się w tym stanie..
-Zula daj mi przejść!-krzyknął. Zmierzyłam go wzrokiem i stałam nadal w miejscu, moje ręce tkwiły wciąż na barkach faceta.
-Drake, musisz się uspokoić. Krzywdę komuś zrobisz!-powiedziałam stanowczo.
-Daj mi ku*** przejść! Zabiję gnoja!-krzyczał na całą akademię..nie miałam innego wyjścia. Objęłam jego twarz i przysónęłam się szybko.Mimo jego sprzeciwów i gwałtownych ruchów udało mi się to. Nasze usta złączyły się w pocałunku, Drake był zaskoczony, ale moja metoda podziałała, uspokoił się na tyle by nie zrobić nikomu krzywdy. Odsónęłam go od siebie... Moje serce biło zaskakująco szybko, ale jak to ja ignorowałam takie zdarzenia.. Byłam wściekła na Draka.. nic nie myśli.. mógł kogoś zabić! Miałam ochotę dać mu w twarz..ale nie mogłam tego zrobić..
<Drake?> Zulka jest trochę wściekła
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz