Nadal nie mogłam uwierzyć, że mnie wybrało..nie chciałam tego, nigdy nawet o tym nie myślałam. Przybyłam tu by chronić Arianę, a nie aby zostawać Smoczym Jeźdźcem..ale stało się i się nie odstanie, trudno. Mam tylko nadzieję, że nie będę miała problemów przez nią..nadal nie wiem jak ją nazwać.. Smoczyca Błyskawicy, nawet mnie to poniekąd cieszy, może będzie miała charakterek..nie zniosłabym gdyby była łagodna i potulna jak na przykład smok Wodny, ale ta na szczęście już chciałaby mnie porazić prądem, co jej na moje szczęście nie wychodzi.
Poszłam za Drakiem do jego pokoju. Ten otworzył dla mnie drzwi i pozwolił pierwszej przejść.. no proszę obudziły się w nim maniery? Dobrze, że się już uspokoił, ale ja nadal peszę się jego obecnością, co w ogóle nie powinno mieć miejsca. Skinęłam lekko głową w podziękowaniu i weszłam do pokoju. Zobaczyłam biegnącego białego smoka, był piękny, jak one wszystkie.
- Ildirim, k****, co ty odwalasz?! -krzyknął Drake. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam jak smok skoczył mu na twarz, no ładnie.. Drake odstawił już nie tak małego smoka na ziemi i spojrzał na mnie tymi swoimi ciemno brązowymi oczami, ja jednak szybko odwróciłam wzrok i upomniałam się w myślach.. Co się ze mną dzieje. To tylko Drake!
- Dobra Zuzu, posadź ten swój sexy tyłeczek obojętnie gdzie. Opowiem ci nieco o smokach elektryczności..-powiedział po chwili. Westchnęłam cicho i usiadłam na łóżku.
-To gadaj-rzekłam spokojnie.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz