Aven zgłosił się na ochotnika do pilnowania zalanej w trupa Ariany, która teraz smacznie sobie spała w swoim pokoju. O tyle dobrze, że jest mało wiele spokojna i że ma mocny sen. Zawału bym z nią dostał, gdyby było inaczej...
Razem z Zulą udaliśmy się do skrzydła szpitalnego, gdzie Sor i reszta ciągle byli pogrążeni we śnie. Dreyar wciąż była operowana i przygotowywana do transfuzji. Tylko to może ją teraz uratować.
Ona musi żyć.
Niezauważeni dostaliśmy się do środka, co mnie niezmiernie ucieszyło. Euros oraz reszta nauczycieli chodziła od jednego łóżka do drugiego zaoferowani i patrzyli się na monitor w rogu sali. Widziałem na nim czarnowłosą, Alorę, która trzymała Sor na rękę i białego lwa. Zwierzak nie spuszczał oka z Sorayi, co lekko mnie zastanowiło.
-- Chodź, podejdziemy do Matayasa.. -- wziąłem dziewczynę za rękę i poprowadziłem do łózka, na którym leżał starszy brat mojej lubej. Wyglądał jakby nie spał z tydzień. Nie przestawał patrzeć na miejsce, gdzie za kotarami leżała jego półżywa siostra.
-- Kope lat, Mat.. -- odezwałem się. Chłopak drgnął, zaskoczony, po czym odwrócił się w moją stronę. Ja rozejrzałem się wokół siebie, Euros wciąż był pochłonięty stanem Alory, Oriona i Sor. Spojrzałem na Zulę. Uśmiechnęła się do mnie lekko.
< Zula? Matayas.. >
Razem z Zulą udaliśmy się do skrzydła szpitalnego, gdzie Sor i reszta ciągle byli pogrążeni we śnie. Dreyar wciąż była operowana i przygotowywana do transfuzji. Tylko to może ją teraz uratować.
Ona musi żyć.
Niezauważeni dostaliśmy się do środka, co mnie niezmiernie ucieszyło. Euros oraz reszta nauczycieli chodziła od jednego łóżka do drugiego zaoferowani i patrzyli się na monitor w rogu sali. Widziałem na nim czarnowłosą, Alorę, która trzymała Sor na rękę i białego lwa. Zwierzak nie spuszczał oka z Sorayi, co lekko mnie zastanowiło.
-- Chodź, podejdziemy do Matayasa.. -- wziąłem dziewczynę za rękę i poprowadziłem do łózka, na którym leżał starszy brat mojej lubej. Wyglądał jakby nie spał z tydzień. Nie przestawał patrzeć na miejsce, gdzie za kotarami leżała jego półżywa siostra.
-- Kope lat, Mat.. -- odezwałem się. Chłopak drgnął, zaskoczony, po czym odwrócił się w moją stronę. Ja rozejrzałem się wokół siebie, Euros wciąż był pochłonięty stanem Alory, Oriona i Sor. Spojrzałem na Zulę. Uśmiechnęła się do mnie lekko.
< Zula? Matayas.. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz