17 maja 2017

Od Aven'a

Kręciłem się po całej akademii, od bardzo dawna tu nie byłem.. Ariana leży na oddziale i z tego co wiem są na jakiś testach, więc nie wolno mi tam wchodzić..
Bawi mnie to jak chodzę korytarzami a wszyscy patrzą na mnie ze strachem, no może i nie wszyscy, ale na pewno ich większość. Zapach mięsa przyciągnął mnie aż do kuchni, po sprawdzeniu czy kogoś tu czasem nie ma mogłem brać się do działania. Wskoczyłem na blat, i podwędziłem kawał mięsa.
Kiedy już go skonsumowałem przeciągnąłem się i leniwie poszedłem w stronę oddziału.
--
Wystawiłem głowę zza drzwi i szukałem wzrokiem Ari, lecz nic.. Połowy ludzi już tu nie było, zostały tylko trzy śpiące osoby.. Pobiegłem w stronę pokoju, w którym nie tylko Ari, ale również już ja mieszkaliśmy. Usiadłem pod drzwiami i nadsłuchiwałem..może to niegrzecznie z mojej strony, ale dwójka rozmawiała o Ariś. (Aven słyszał całą rozmowę Zuli i Draka).
Ja znałem osobę, która może być zawsze przy dziewczynie.. chodź było by to sprzeczne z tym co niegdyś postanowiłem.. Ale przecież ujawnić się mogę tym osobą, czuję iż nie wygadałyby innym tego sekretu.. O matko..jak dawno nie przemieniałem się w człowieka.. Ale dopiero jutro to uczynię, gdy znajdę się sam na sam z Drakiem, bo to właśnie jemu powierzę tajemnicę.. I obiecam ochronę Ariś. Cóż, jestem z nią od jakichś kilku dni? tygodni? Sam nie wiem, ale jedno jest mi wiadome ,jest dla mnie bardzo ważna. Zacząłem drapać w drzwi, po chwili otwarł mi Drake i wpuścił do środka, od razu zjawiłem się przy Arianie i ułożyłem się obok niej patrząc na dwójkę pozostałych.
-Mam nadzieję, że zdejmiemy to zaklęcie..-rzekła Zula, która ciągle się na mnie patrzyła..cóż, tylko ona nie wie o tym, iż Ariana przytargała wielkiego tygrysa do siebie..
<Drake? Zula? Ariana?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz