20 maja 2017

Od Alory CD Soraya/Orion/Cait

Dziewczyna wydawała się być nieco podobna do Sorayi, jednak.. nic nie wiem o rodzinie Sor, nie jest m łatwo stwierdzić, iż to co mówi Cai jest prawdą, ale jednak stwierdziła to z pewnością siebie.. Soraya nie uwierzyła jej..cóż sama bym nie uwierzyła, przecież nic nie wiem o swojej rodzinie i skąd pochodzę..wiem tyle ile opowiedział mi Euros..tylko to że znalazł mnie samą jako małą dziewczynkę..moją matką podobno była królewska medyczka, jednak nie zdołali tego potwierdzić.. Poczułam ból..który wyrwał mnie z zamyślenia.. Cała twierdza się zatrzęsła, ledwo co, a bym upadła.
-Ty mała su*o! Jak śmiesz mnie atakować...?!-usłyszeliśmy okrzyk. Ten głos... Był taki prawdziwy. Po chwili wszystko zaczynało być jeszcze bardziej ciemne..czarne chmury pochłoniły cały obszar..nie wiedziałam nic.. Starałam się znaleźć Sorayę, lecz dotknęłam czegoś puszystego..lew odwrócił się do mnie, lekko się przestraszyłam, ale nic mi nie zrobił. Postanowiłam się więc od niego nie oddalać. Uklęknęłam obok i zaczęłam głaskać wielkiego lwa. Poczułam zimne dłonie na swoich barkach, nagle coś mnie szarpnęło. Poczułam ostrze przyłożone do mojego gardła... 
-Poddajcie się inaczej ta dziewczyna zginie!-zakrzyczał.. Wszystko do mnie dotarło..to to Cierń mnie unosi...On tu jest... Starałam się chodźby coś zobaczyć, i zobaczyłam... To było jego senne wcielenie, sam nie odważył się tu pojawić! Tchórz!  Jednak Soraya, lew i Caitlyn patrzyły na mnie z osłupieniem.. 
<Soraya? Orion? Cait?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz