Byłam ciekawa o co chodziło temu tygrysowi, sama w ogóle nie wiedziałam, że Ariana ma tygrysa..co było dla mnie lekkim zaskoczeniem, ponieważ jakoś nigdy się nimi nie interesowała.
Po trochę długim oczekiwaniu, zobaczyłam Draka i tygrysa.
-
- Wreszcie możemy udać się do skrzydła szpitalnego, ale myślę, że ty Zuzu powinnaś zostać przy Arianie, chyba że nasz tygrysek ma to zrobić?-powiedział Drake. Spojrzałam kątem oka na wielkiego zwierza, który wlepiał swoje ślepia wprost we mnie. Po chwili podszedł do drzwi Ariany i cicho zaryczał..wpuściłam go do środka i zobaczyłam jak kładzie się zaraz przy jej łóżku. Zamknęłam drzwi i popatrzyłam na faceta.
-Chyba sobie z nią poradzi-rzekłam z lekkim uśmiechem. To dobrze, że jest ktoś kto ciągle będzie z Ari, ale nie popuszczę temu tygryskowi, muszę sprawdzić co umie i w razie konieczności wyszkolić.
-Ruszajmy-rzekłam.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz