31 maja 2017

Od Black Arrow CD Oktay/Rouke

Coraz to bardziej zatracałam się w jego pocałunkach.. Sama nie byłam mu dłużna, doskonale wiem jak zadowolić faceta. Jestem dobra w te "gierki". Ręką mierzwiłam jego włosy, a ten błądził rękoma po moim ciele.. Cicho pojękiwałam z zadowolenia, gdy ten dobrał się do mojej szyi.. Szybko jednak wrócił do ust.. Każdy jeden pocałunek był namiętny, jakby nie było nam dosyć.. Nie myślałam o tym jak wszystko się dalej potoczy, byłam pewna że niczego żałować nie będę. W tym momencie liczył się tylko ON. Przerwał nam dosyć donośny huk..ktoś wywalił drzwi do baru.
- Nosz k**** mać! -krzyknął na gościa niezadowolony. Mnie również nie pasowało to, iż ktoś nam przeszkodził..a robiło się już coraz ciekawiej.. Pragnęłam więcej.. Ale cóż.
- Oktay, ty parszywa świnio..! -zawołał mężczyzna.
- Rourke, bydlaku jeden... Kope lat stary pierdzielu.. -Oktay oderwał się odemnie i podszedł do nieznanego mi faceta. 
- Co ty tu robisz..? A, zapomniał bym.. -wziął mnie za dłoń i przyciągnął do siebie.
- Zapoznajcie się. Arrow to Rourke, Rourk, to olśniewająca Arrow..-mówiąc to ciągle patrzył na mnie. Uśmiechnęłam się i popatrzyłam na Rouke.
-Miło mi poznać-rzekłam. -Co panowie powiedzą na wspólną kolejkę?-zaproponowałam. Chłopacy od razu się zgodzili, weszliśmy więc spowrotem do baru. Zamówiliśmy każdy to co sobie życzył, w moim przypadku był to kieliszek likieru. Kolejna dawka mocnego alkoholu podziałała na mnie od razu..Musiałam znaleźć jeszcze miejsce do przenocowania, a że miałam już dość picia postanowiłam już się zbierać.. Jednego mi było tylko szkoda.. Nie nacieszyłam się zbytnio towarzystwem Oktaya.
Pociągnęłam go za koszule tak, że niemalże stykaliśmy się nosami. Pocałowałam go namiętnie i puściłam, jego oczy nie spuszczały mnie nawet na chwilę. Ahh gdyby mnie teraz Falcom zobaczył, chyba by się prześwięcił.
-Na mnie już pora moi czarodzieje-powiedziałam i mrugnęłam do Oktay'a, pozostawiam jemu decyzję czy dołączy do mnie, czy zostanie i jeszcze będzie pił. 
<Oktay? Rouke?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz