30 maja 2017

Od Drake'a Cd Zula

Byłem wkurwiony. Zupełnie jak wtedy, kiedy ojciec mi powiedział, że...z resztą nieważne.., ale tego, co zrobiła Zula w życiu bym się nie spodziewał! Gdyby to był zakład, z pewnością bym przegrał, a ja przecież nie przegrywam.
Zawsze jestem górą.
Przestałem mamrotać pod nosem i zamknąłem się na chwilę, ponieważ.., no... Mowę mi odebrało. Zuzu patrzyła na mnie wściekle, ale jednocześnie jej oczy błyszczały złotym ogniem. Zaintrygował mnie on, jednak nie dorównywał czarnym ognikom,  które tlą się w oczach kobiety, która dawno temu skradła mi serce.
-- Już? Uspokoiłeś się? -- spytała blondynka, jednak ja nadal nie mogłem wydusić z siebie słowa. 
Ten pocałunek.., był inny. Taki przyjemny. Nie czułem jeszcze czegoś takiego.
-- Eeee... -- Próbowałem sklecić jakieś sensowne zdanie, ale jak to bywa w podobnych sytuacjach, zapomniałem języka w gębie.
-- Na Bogów, Axall! Weź się w garść! -- krzyknęła na mnie już mocno rozjuszona Zula. Wypadałby skorzystać z jej rady. Na początek, odsunąłem się od niej o krok.Nie chcę ryzykować uderzenia w twarz z tak zwanego liścia.
-- Chyba.., chyba już jest ok..,. Tak.., ok.. jest -- wydukałem, natomiast w myślach zakląłem. Za tak elokwentną inaczej wypowiedź dostałbym od matki po łbie. -- Uspokoiłem się. -- Dodałem na koniec, po wzięciu sporego oddechu. 
Nie wiedzieć czemu, ale ręce zaczęły mi się jakoś dziwnie pocić, więc szybko schowałem je w kieszenie kurtki. 

< Zula...? Ty flirciaro... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz