20 maja 2017

Od Caitlyn ???

Od rana w naszej bazie było zamieszanie. Kirito wraz z Iwao próbowali się dostać do systemu wielkiej rady, która została objęta władzą Ciernia. Galzra za to czyściła swoją maszynę, która pozwalała mi dostać się do świata snów. Maszyna była opracowywana i budowana przez Gali z około dwa tygodnie, ale poszczęściło nam się i już dziś będzie gotowa do użytku.
Kiedy tylko dowiedziałam się o tym, że Smoczy Jeźdźcy zostali zamknięci w tym świecie przez śmiecia, który uważa że może kontrolować wszystko i wszystkich, to aż się we mnie zgotowała krew.
Liga Białego Smoka zajmuje się takiego typu przypadkami od pokoleń. Od pokoleń również sam Cierń nie może zlokalizować naszej kryjówki, jest na to zwyczajnie za głupi, chodź inne organizacje przejął z dużą łatwością, tej nie potrafi nawet wyśledzić, co bardzo mu nie pasuje.
-Caitlyn! Włamałem się do systemu. Co teraz?-zawołał Kirito. Spojrzałam na niego poważnie po czym z prędkością światła zjawiłam się obok Galzry.
-Podłączcie mnie natychmiast!-zawołałam i ułożyłam się w maszynie. Gali od razu zaczęła działać, po podłączała mnie do maszyny kablami oraz dała do zażycia specjalny eliksir.
-Tylko powiedz, a wrócisz do nas z powrotem!-usłyszałam od Galzry.
Już po chwili pogrążyłam się w głębokim śnie.
---
Obudziłam się w dość ponurym pomieszczeniu.. Wszędzie było ciemno i nieprzyjemnie.
Moim zadaniem jest odnalezienie trójki uczniów, nie jest to trudne zadanie, uda mi się to inaczej nie nazywam się Caitlyn Manor!
Przemierzałam przez zamczysko z oczami otwartymi i gotowa by w razie czego stanąć do walki, maszyna Galzry była na tyle ulepszona, iż moje dwa miecze przeszły do tego świata razem ze mną, z czego się niezmiernie cieszyłam, chodź nie powiem, i bez nich świetnie dałabym sobie radę.
Przechodząc przez korytarze czułam czyiś wzrok, jednak gnój ani wyszedł z ukrycia postanowiłam więc być ostrożna i iść dalej nieznanym szlakiem.. Wszędzie odbijało się echo odgłosów jakichś stworów, jednak gdy tylko je znalazłam ominęłam je bez przeszkód..te nawet nie zdołały mnie zauważyć kiedy skradałam się w ciemnościach.
---
Znalazłam się poza zamczyskiem, jednak nawet tu nie było milej..wszędzie ciemno..nic się nie zmieniło..
-ci się to nie uda. Jestem od ciebie silniejsza. Mój umysł bije twój o głowę. -usłyszałam czyiś głos, szybko udałam się do jego źródła. Pierwsze co zobaczyłam to biały lew..było to miłą odmianą na tle ciemności.. jednak dalej znajdowały się dwie dziewczyny. Znalazłam je! Ale gdzie jest trzeci uczeń? Powędrowałam wzrokiem do lwa, czyżby to była trzecia osoba?
Niemniej, postanowiłam się im pokazać, wyłoniłam się z ciemnej chmury, która pozwalała mi na to by być w ukryciu i ukazałam się trójce.
<Soraya? Alora? Orion?>

Wygląd Cait:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz