Obandażowałem sobie przedramię..te pomioty to były niezłe bestie.. A przy tym głupie, jak mogły mnie nie rozpoznać..może Cierń nie powiadomił ich o tym, iż tu przybyłem?
Dawno w sumie nie dostałem od czarnego jastrzębia żadnej wiadomości od niego.. czyżby zmienił plany? W tym właśnie momencie na niebie zauważyłem go, odpiąłem od jego nogi wiadomość i puściłem go wolno..po czym wczytałem się w wiadomość od władcy.
---
-Nie! Nie! Nie!-warknąłem. Nie taki był plan! Miałem tylko obserwować te dziewuchę, a nie z nią przebywać! Cierń nie wie co robi.. chodź na myśl o tym co by mi zrobił gdybym tego nie uczynił przeraziła mnie.. Ubrałem czarną bluzę i wyruszyłem do budynku akademii.
---
Bez żadnych trudności wszedłem do środka, cóż straży nie było w pobliżu, po za tym zawsze mogłem skłamać, że jestem nowym uczniem. Usłyszałem rozmowę chłopaka i Ariany. Mój cel z tego co widzę słabo się czuł, co tylko polepszyło moje szanse. Kiedy tylko dziewucha pogoniła Antonia, do akcji wszedłem ja. Czekałem na nią na zakręcie, po chwili już miałem ją w ramionach. Szarpała się i próbowała mi się wyrwać, lecz nic z tego..jestem silniejszy i mam dar od Ciernia, którego ona nie ma. Uśmiechnąłem się wrednie i spojrzałem na nią. Taka piękna dziewczyna, aż szkoda by oddać ją Cierniowi.. właściwie sam nie wiedziałem po co mu ona..
-Puść!-krzyknęła, szybko włożyłem jej do ust chustę, dzięki czemu mogła sobie do woli krzyczeć, a i tak nikt jej nie usłyszy. Udałem się z nią do wyjścia, już byłem blisko gdy wyjście zasłonił mi nie kto inny jak Drake Axall.
-Zejdź z drogi.. w ochronę się bawisz?!-zapytałem żartobliwie. Ten próbował do mnie podejść, lecz byłem szybszy i ominąłem gościa biegnąc. Ariana nie była łatwa do utrzymania, ale na szczęście zatruta chusta działała jak środek nasenny i już po chwili zarzuciłem sobie ją przez ramię i swobodnie biegłem przez las.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz