Chłopak nie chciał się obudzić, ale po chwili otworzył oczy, a ja z radością go przytuliłam.
-Reo.-szepnęłam ciągle się w niego wtulając. Ten pogładził mnie po włosach i spojrzał na mnie.
-Tak się o ciebie bałam..że się nie obudzisz..że mnie zostawiłeś..-powiedziałam roztrzęsiona. Ten mocnej mnie przytulił.
-Nie zostawiłem cię..-szepnął nie puszczając mnie. Moje serce na prawdę szybko biło...muszę się uspokoić, inaczej jeszcze chwila, a przejdę przemianę.. Dlaczego tak reaguje? I na co?
Nagle coś sobie uświadomiłam... To Reo tak na mnie działa...Ale ale dlaczego? Nawet sam Zorino tak na mnie nigdy nie działał gdy byliśmy razem.. A Reo to mój przyjaciel..a może jednak coś więcej poczułam? Popatrzyłam na niego.
<Reo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz