Biegłem tak szybko jak mogłem, w sumie mogłem się przemienić, ale trudno by było z pasażerką.. Nagle drogę zablokował mi skrzydlaty wilk, zręcznie wyciągnąłem miecz i zacząłem odganiać wilczura. Nie chciałem mu nic zrobić, bo po co mi to?
-Spadaj!-zawołałem. No nic zaczęła się nasza bójka, wilk był silnym przeciwnikiem, lecz ja mam coś czego on nie posiada, dar od Ciernia. Zniknąłem wraz z Ari na dwie minuty, wilk wydawał się być oszołomiony. Niestety moja magia działa krótko.
- Oddawaj dziewczynę! - zawołał Drake.. Super, myślałem, że gościa zgubiłem.. Ten wilk pewno jego.. Zrobiłem unik przed ciosem wilczura, w tedy poczółem cios, Ariana wypadła mi z rąk.. Wilczur od razu był przy niej.
- A teraz, zapłacisz mi za wszystko...-rzekł Axall.
-Już się boję-rzekłem. Facet był gotowy do walki, ja jednak schowałem miecz, obserwował mój każdy ruch i coraz bardziej było widać ciekawość w jego oczach. Wyjąłem woreczek z małą bombką i rzuciłem na ziemię. Dym był tak gęsty, że facet nie mógł zobaczyć jak uciekam.. Z Ari później się policzę.
-Cholera!-usłyszałem odgłos. Haha tego się nie spodziewał. Zmieniłem postać i skryłem się w lesie, może koło mnie przechodzić a i tak nie rozpozna. Czekałem na niego z 15 minut,po czym postanowiłem wrócić do swej kryjówki. Pewno zajął się dziewuchą.
<Drake? Ariana? Leo uciekł, lecz to jeszcze nie koniec..jeszcze wróci, kiedy? nie wiadomo>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz