1 maja 2017

Od Alory (wyklucie Stalmari)

Nie mogłam uwierzyć, że byłam zmuszona oddać Stelmari.. Poczułam się niepotrzebna.. Jak teraz będzie wyglądać moje życie? Łzy spływały po moich policzkach.. Zauważyłam Xerdę, kucnęła przy mnie.
-Co się stało?-zapytała. Popatrzyłam na nią nie wiedząc co mam powiedzieć.. 
-Ej no... Nie płacz..-powiedziała uśmiechając się do mnie.. Po chwili spostrzegłam jak jej towarzysz stawia przede mną puchar lodów wraz z ketchupem.
-Bolt, ona na pewno nie zje lodów z ketchupem!-skarciła zwierzaka, ten jednak nadal upierał się na swoim.. Lekko się uśmiechnęłam..
Bolt mówił coś do Xerdy, lecz nic nie zrozumiałam.
-Nie są...-dziewczyna nie odrywała oczu od Bolt'a. Otarłam łzy i spojrzałam to na nią, a to na jej towarzysza.
-Bardzo ci dziękuję Bolt, na pewno są pyszne, jednak podziękuję-powiedziałam tak by go nie urazić. 
-A widzisz-rzekła do Bolta, potem jednak wróciła do mnie.-Co się stało?-zapytała ponownie. 
-Ja.. -zaczęłam, lecz usłyszałam głośne wołanie.
-Alora!!-głos był na pewno Adris, nie miałam na co czekać. 
-Przepraszam.-szybko rzuciłam do dziewczyny i pobiegłam do chatki Adris. Zdyszana przystanęłam przy drzwiach, nawet nie zdążyłam zapukać, a elfka otworzyła je prze de mną uśmiechając się szeroko. Nie wiedziałam o co chodzi.. po czym zobaczyłam jajo..a raczej skorupki. Mój wzrok powędrował do małego stworzonka, które siedziało obok i bacznie się mi przyglądało.. 
-S..Stelmari-odparłam cicho. Smoczyca przybiegła do mnie tak szybko jak się dało i stanęła prze de mną. Wyciągnęłam rękę, ta otarła się o nią..po moim ciele przebiegł dreszcz.
-Znamię-rzekła Adris. Byłam taka szczęśliwa, wzięłam Stelmari na ręce i przytuliłam ją do siebie. Porozmawiałam jeszcze z elfką o kilku sprawach i udałam się z powrotem do akademii. 
----
Zamknęłam drzwi od komnaty i usiadłam na łóżku uwalniając z objęć małą smoczycę. Była bardzo piękna, mieniła się kolorami, miała takie małe różki, przez środek głowy przebiegało pasmo piórek, jej podbrzusze było jakby otwarte..a z niego wydobywało się ostre błękitne światło. 
-Alora-usłyszałam głos w swojej głowie, uśmiechnęłam się do Stelmari. Jej piękne mądre oczy wpatrywały się wprost w moje. 
-Jesteś przepiękna-odparłam. Po chwili rozległ się odgłos pukania. Podeszłam do drzwi i je otworzyłam.
<Ktos?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz