23 kwietnia 2017

od Winry CD Soraya/Orion

Widząc, że te pomioty się wycofują przystanęliśmy. To bardzo dziwne... Nawet te co były przed nami nas nie atakowały tylko przechodziły obok, dopiero kiedy się je samemu atakowało, zaczynały się bronić. W jednej chwili poczułam przeszywający ból w lewej ręce, więc cofnęłam się i dałam sobie spokój, skoro i tak nic nam nie robiły. Tymi zamkniętymi za bramą później zajmą się strażnicy. Ukucnęłam obok Vihara i pogłaskałam go. Przypomniał mi się mój pies, Bernard. Zawsze lubił kiedy się go głaskało. Szkoda, że musiałam go zostawić...
- Masz pomysł little devil na to w jaki sposób dostaniemy się do akademii? Bo jak mniemam to tam powinniśmy się udać - powiedział Orion.
- cokolwiek zdecydujesz Sor, ja się przyłączę - powiedziałam stanowczo lecz z uśmiechem dalej kucając obok wilka.
- powinniśmy się ich pozbyć jak najwięcej, mimo iż nas atakują - Soraya mówiła z zastanowieniem.

<Soraya? Orion?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz