Zsiadłam z Nightmare'a, pogładziłam konia po szyi patrząc u w oczy. Nad całą wyspą było jakieś pole ochronne, czułam to, trudno było nam się tu dostać, ale chyba wyczaili, że nie jesteśmy wrogami. Moim celem jest znalezienie Ariany. Sama nie wiem jak ją znajdę, wiem tylko, że jest tu gdzieś.. Ale gdzie? Dałam Nightmare'owi trochę odpocząć po podróży, potem wsiadłam na niego znów.
-Dalej. Musimy ją znaleźć!-zawołałam do konia, ten odpowiedział mi cichym pomrukiem. Widziałam jak walczą z pomiotami Ciernia, aczkolwiek, te znikały.. To musi być sprawka tej bariery, musi być tu Dowódca Złotej Straży..czyli jest tu bezpiecznie. Zauważyłam na plaży czterech chłopaków, jeden z nich był wilkokrwistym...i..i..Ariana! Nie spodziewałam się jednak tego, iż zobaczę ją klejącą się do jakiegokolwiek faceta. Wylądowałam przy nich, wszystkie oczy były skierowane na mnie, prócz Ari, kóra była zajęta facetem.
-Kiem jesteś?-zapytał wilkokrwisty. Zsiadłam z pegaza i udałam się do Ariany.
-Siostrą Ari-odpowiedziałam stojąc przed nią i wysokim mężczyzną. Ariana jednak nie zwracała na mnie uwagi..
-Ona..ona jest pod wpływem eliksiru miłości..teraz się z nią nie dogadasz.. Tylko Drake jej w głowie-powiedział wilk i cicho się zaśmiał. Zwróciłam się więc do tak zwanego Drake'a. Reszta chłopaków pochwyciła białowłosego, który starał się im wyszarpać.
-Idziesz z nami do dyrektora-rzekł jeden z nich. Zostałam sama z Ari i Drake'm. Czekałam na wyjaśnienia i informacje, co tu się działo.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz