Obudziłam się, nikogo nie było w pokoju prócz Spire i Avii.
Drake Axall..to on mnie uratował.. Gdyby nie on rozwaliłabym zapewne tę akademię..mój przyszywany starszy brat..
W ustach czułam nieprzyjemny smak..to pewno to antidotum..Skrzywiłam się na myśl o tym paskudztwie.. Gdy się ruszyłam ból przeszył całe moje ciało. Nie wiedziałam, że przemiana w demona tak boli... Byłam słaba, ale miałam to w nosie..muszę wstać, potrafię o siebie zadbać.. po za tym nic mi nie będzie. Nadal nie mogłam uwierzyć, że odziedziczyłam po ojcu całą moc demoniczną.. A to..że nie jest pewne czy umarł ciągle chodziło mi po głowie..bo co jeśli jednak żyje? Czy pojawi się tu... a może jego również przejął demon i już go nie zobaczę..a może po prostu zabójcy postanowili zabrać jego ciało.. Sama nie wiedziałam..
Po chwili ktoś zapukał do moich drzwi, szybko zarzuciłam na siebie koc, przecież nikt nie może mnie tak zobaczyć.
<Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz