-Naxio?-wyszeptał. Chwyciłam go za dłoń.
-Jestem, jestem, już wszystko dobrze, jesteś bezpieczny-mówiłam. Kiedy chłopak chciał wstać zatrzymałam go.
-Na pewno masz siłę by wstać?-zapytałam. Reo popatrzył na mnie i lekko się uśmiechnął.
-Tak..dam radę, nie martw się kapturku-rzekł i po chwili wstał. Na szczęście moc Złotego Strażnika zadziałała. Mimo wszystko jednak starałam się być blisko niego, gdyby coś się stało.
-Wróćmy zatem do akademii.-rzekłam.
<Reo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz