29 kwietnia 2017

Od Zorino CD Reo/Naxia

Chwyciłem pewniej Naxię i ruszyliśmy do akademii. Skierowałem się i z małą i z Reo do oddziału szpitalnego.
-Co się stało? Już, już do mnie-powiedziała brązowowłosa elfka Are. Położyłem Naxię na jednym z łóżek, Are natychmiast sprawdziła jej stan.
-Ty chłopcze na drugie łóżko, proszę-rzekła po chwili do Reo.
-Ma silną gorączkę, która wzrasta.. Rozumiem, że przeszła przemianę zgadza się?-powiedziała. Byłem zdziwiony, że tak dużo wie o wilkokrwistych. Stan zdrowia Naxii mnie niepokoił.
-To była jej pierwsza przemiana..-wyjaśniłem. Are nagle spoważniała.
-Musisz stąd wyjść, inaczej zarazisz się od niej. Jesteś tak jak ona wilkokrwistym.. nie jesteście tak jak inni odporni na krew pomiotów. -wyjaśniła. Moje oczy się poszerzyły.. ona była ranna? Czułem, że mogę ją stracić.. Lecz w niczym nie pomogę jeśli również zachoruję, więc wyszedłem.
Are obłożyła Naxię zimnymi okładami, oraz podała jej lek dożylnie. Potem zajęła się Reo.
<Reo? Naxia?>
Kiedy wilkokrwisty ma styczność z krwią pomiotu ich organizm się rozpala.. Naxia będzie coraz to bardziej gorąca. Przez dwa dni będzie pod opieką Are.. Jest prawdopodobieństwo iż nie przeżyje.. Ale kto to wie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz