29 kwietnia 2017

od Winry CD Samuel'a

- ja.. ja jestem Winry - powiedziałam  lekkim rozkojarzeniem, rozglądając się gdzie podział się skrzydlaty wilk i smok Sor. Soraya... mam nadzieję, że żyje i nic jej nie jest. Wsunęłam rękę do torby i z ulgą stwierdziłam, że jajo jest na miejscu. Nagle poczułam silny ból w lewej ręce, która znowu zrobiła się cała czerwona. Kucnęłam trzymając się za nadgarstek. Samuel szybko zareagował.
- co ci jest? Lepiej zabiorę cię do pielęgniarki - powiedział pomagając mi wstać. Szliśmy chwilę, ja co jakiś czas musiałam się zatrzymać przez ból. Kiedy doszliśmy na miejsce, zobaczyłam Oriona. Popatrzył na mnie z dziwnym smutkiem. Kiedy Sam otworzył drzwi, czas się jakby zatrzymał. W jednej chwili zobaczyłam jak Soraya wymiotuje krwią. Widząc to krzyknęłam i przysłoniłam sobie uta dłonią. Nasze spojrzenia spotkały się na ułamek sekundy gdy ją miałam. Are powstrzymał mnie bym do niej nie podchodziła i usadziłam mnie na osobnym łóżku. Sor była dla mnie jak siostra, nic prawie o niej może nie wiedziałam, ale się o nią martwiłam. Poczułam jak łza spłynęła mi po policzku i otarłam ją.

<Soraya? Samuel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz