23 kwietnia 2017

Od Drake'a Cd Zula

Ma się czym pochwalić Zulita, oj ma. Ale, tak wytrawny gracz jak ja nie tyka byle czego, a smacznymi kąskami delektuję się długo. Zula jest piękna, ale jej uroda jest pospolita. Natomiast Soraya to czarny diament wśród szarych kamieni. Ten, kto zdobędzie jej serce, zyska bezcenny skarb. Byłaby idealna dla mnie, a ja dla niej. Ale, ja wszystko zniszczyłem. Ona jest już poza moim zasięgiem, a mówięę to ja, sam Drake Axall. 
-- Jak sobie życzyć, królowo. -- Zuzu spojrzała na mnie niepewnie. W jej ślicznych oczkach czaiło się rozdrażnienie. -- Och, nie patrz tak na mnie. Wiem, że jestem bajecznie boski... -- Aby podkreślić moc swoich słów zaczesałem wolną dłonią włosy do tyłu, które i tak po sekundzie wróciły do stanu poprzedniego nieładu. Dziewczyna otworzyła usta, by coś powiedzieć, ale zrezygnowała z tego pomysłu. Cwaniara... Myśli, że skoro ma taką buzię i ciało, to może ustawiać facetów w rządku. Oj kotku, tu się myślisz. Los chciał, że trafiłaś na mnie, a to ja tu jestem królem. Zadowolony odwróciłem głowę w stronę Ariś, po czym przyspieszyłem kroku. Wyprzedziłem Zuzu o pół metra, niech teraz ona podziwia mnie. Jest na co patrzeć..

< Zulo, trafił ci się godny przeciwnik 👿>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz