Podszedłem bliżej do Alory, żal mi było jak potraktował ją chłopak.
-Alora, wszystko gra?-zapytałem z troską. Byłem gotów by w razie konieczności dać jej ochłonąć.
Alora zaczęła biec za Tsu, biegłem zaraz za nią.. Zatrzymałem się widząc, jak Alora patrzy na Xerdę i chłopaka.. Szybko się pocieszył. Alora nie wyglądała na szczęśliwą po jej policzkach spływały pojedyncze łzy. Kiedy dziewczyna z dwoma towarzyszami odeszła od Tsu, Alora ruszyła w jego stronę.
-Nie zależy ci na mnie?-zapytała. Tsu patrzył na nią, potem zauważył mnie.
-Ty zalazłaś nowego..-zaczął. Alora nie wytrzymała i dała mu w twarz.
Odbiegła od niego mijając mnie i weszła z powrotem do akademii.
-Super stary.-rzuciłem tylko do chłopaka i wybiegłem za Alorcią.
Zastałem ją stojącą pod ścianą, nie miałem na co czekać, muszę ją jakoś pocieszyć.
Chwyciłem ją za rękę i pociągnąłem do siebie.

Dziewczyna zaczęła płakać, przytuliła mnie mocniej. Gładziłem ją po włosach.
-Nikt cię nie zrani, puki ja tu będę.-powiedziałem pewnie.
<Alora? Tsuyoshi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz