Spojrzałem z zakłopotaniem na Alorę. Jakoś... Tak dziwnie...?
- C-co wiem...? - spytałem niepewnie. I właśnie wtedy mnie olśniło.
- A to... E... Wiesz... No... - zaciąłem się i mocno zarumieniłem. Położyłem dłonie na policzkach Alori i pocałowałem ją namiętnie w usta. Ale teraz najlepsze! Samuel! Odskoczyłem od dziewczyny i spiorunowałem wzrokiem Samuela. Choć... Nie ważne... Teraz pewnie będzie się czepiać.
<Samuel? Alora? Ja to na to! xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz