Orion. Jak mogłem go nie poznać..? Przez to wszystko, co się ostatnio dzieje, upuściłem gardę. Daję się zaskakiwać byle komu. Muszę się wziąć w garść. Życie mojej siostry jest na szali. Ten białas patrzył na mnie oczyma bez jakichkolwiek emocji, kiedy ja aż gotowałem się w środku.
-- Co jej zrobiłeś? -- Spytałem, a raczej warknąłem. Reszta patrzyła na nas z lekkimi obawami, i dobrze. Jeśli będzie trzeba rozpętam tu prawdziwe piekło. -- Zapytam się ostatni raz; co jej zrobiłeś? -- Zbliżyłem się do Oriona na tyle blisko, na ile było to możliwe. Nie chciałem tracić nad sobą kontroli, przeważnie rzadko to się u mnie zdarza. Jedyną osobą, która potrafiła doprowadzić mnie do szewskiej pasji, oprócz goojca, jest Soraya. Tylko ona potrafi.., potrafiła wyprowadzić mnie z równowagi.
< Orion? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz